Po co?
June 12, 2008
Ja rozumiem, że to miło złapać chłopa za fraki i trzepnąć nim o ziemię, może Lewandowski pozazdrościł austriackiemu bramkarzowi “Macho” nazwiska, ale jeśli już ktoś musi, to niech to robi poza boiskiem! A jak na boisku, to nie na polu karnych.
Jeżeli mamy wyjść z grupy, musimy wygrać z Chorwacją (od biedy możliwe), a Austria musi wygrać z Niemcami (nie ma bata) i musielibyśmy w naszym meczu mieć więcej bramek niż Austriacy. Pozostaje czekać na stado latających świn, które zabiją którąś z reprezentacji, to bardziej prawdopodobne niż wyjście w normalny sposób.
Aha, pomimo karnego Boruc wciąż jest najlepszy w drużynie.
Frege vs. Hegel - The Final Showdown
June 10, 2008
Kończę uczyć się do egzaminu z logiki i męczę się bardzo z semantyką. Ciężkie to, ale do przejścia i ciekawe. Wiśnia mnie zabije, ale:
Sam Frege zrobił więcej dla rozwoju filozofii niż wszyscy niemieccy idealiści po Kancie razem wzięci
Poza tym Fregego można zrozumieć.
Zombie meme
June 8, 2008
My first blog meme, kudos to Bastien Nocera:
You are in a mall when zombies attack. You have:
1. One weapon
2. One song blasting on the speakers
3. One famous person to fight along side you.
1. M249. Shotguns are overrated.
2. Wardance by Killing Joke. I use it to wake me up after I get up in the morning so it DOES pack a lot of energy.
3. Immanuel Kant. Such a bad-ass philosopher just has to know how to fight zombies.
Sesja niszczy
June 3, 2008
Moja znajoma z filozofii, Maja, głęboko wierząca katoliczka i bardzo sympatyczna osoba ucząc się historii filozofii nowożytnej trafiła na taki fragment w swoich notatkach o Schopenhaurze.
Świat zmierza ku samounicestwieniu.
Boga nie ma
Jak na moment kiedy potrzebne jest wsparcie moralne przed egzaminami gorzej trafić nie mogła.
Once - recenzja
May 20, 2008
Ni to komedia romantyczna, ni to film obyczajowy, czy musical. Wszystkie pozytywne recenzje przyznają, że film jest niespecjalnie skomplikowany, a jego fabuła prosta, ale tyle podnosząca na duchu, że rekompensuje to wszystkie wady. Nie. Zrzućcie to na moją rodzącą się mizantropię, ale banalna historyjka o dwóch amatorskich muzykach, którzy na siebie wpadają i walcząc z sercowymi problemami, nagrywają płytę, z którą mają zamiar podbić świat, aby w końcu pójść osobno każde w swoją stronę, nie zadowala mnie w żaden sposób. Zakończenie jest tak niesatysfakcjonujące, że po wyjściu z kina zastanawiałem się: „gdzie to katharsis?”. Struktura tego filmu wręcz się tego domaga, a tu nagle film się kończy.
Ktoś mógłby powiedzieć, że niesamowicie podobna historia była w „Między słowami”, ale właśnie na tym polega różnica w klasie filmów. Co w wykonaniu Sofii Coppoli jest niedopowiedziane, bo wyjaśnienie tego zepsułoby wspaniały efekt, w Once jest poruszane mniej lub bardziej niezręcznie, który nie pozwala na pozostawienie kwestii otwartej, ale mimo tego nie zamyka jej.
Niestety, muzyka, wokół której film się obraca, też nie zachwyca. Zaczyna się dobrze, kiedy widzimy rudego Irlandczyka brzdąkającego całkiem ciekawie na gitarze na ulicy i śpiewającego z zadziwiającą energią. Gorzej, że robi on to mniej więcej tak samo przez większość filmu, z czasem dodając fortepian i parę innych instrumentów. Niektórym może się to podobać, ale reszta wynudzi się strasznie słuchając kolejnych wariacji jednej piosenki.
Oczywiście film nie jest bez wartości. Once bije na łeb wszystkie durne komedie romantyczne i widać w nim ambicje bycie czymś więcej. Można się uśmiać parę razy i parsknąć przy paru małych smaczkach („You look gorgeous” - w ustach starego sprzedawcy w lumpeksie), a posłuchanie paru kawałków, zanim się znudzą, może poprawić humor. Jednak wszystkie te elementy w ogóle nie są rozwinięte, co kończy się wspomnianym już w żaden sposób nie sycącym końcem. Znam ludzi, którym Once podobał się bardzo, ale sam nie mogę go polecić.
Nowy adres Jabberowy
May 13, 2008
Ponieważ chrome.pl zażyczyło sobie płacenia za korzystanie z gg (teraz tylko grożą, ale zaraz ma to być obowiązkowe), przeniosłem się na jabster.pl.
Od teraz mój adres to kelner@jabster.pl. Będę pewnie podłączony do konta na chrome (bo sam XMPP tam jest darmowy), ale proszę wszystkich o pisanie na nowy adres.
Hegel
April 15, 2008
- Ojej! Jak mi się dzisiaj dobrze czytało Hegla!
- A zrozumiałaś coś?
- Nic
In your face, Roger Waters!
March 23, 2008
David Gilmour, up yours!
Pozbywam się błędów młodości ;) (Półtora roku temu Pink Floyd był u mnie najczęściej odsłuchiwanym zespołem. Potem przestałem ich lubić. Niedługo później zacząłem ich nienawidzić. Zaczęło to wyglądać jakbym chodził w koszulce “Głosowałem na PiS”. Teraz czuję się oczyszczony.)
Gang of Four
March 9, 2008
Przez dwa miesiące słuchałem Gang of Four 438 razy (wg. last.fm). Myk w tym, że większość razy były to kawałki z ich pierwszej płyty, Entertainment!, a teraz się okazało, że późniejsze albumy, dużo mniej punkowe, są równie dobre. Mniej dynamiczne, ale ciekawsze muzycznie. Słowem, mam materiał na następny miesiąc :) Płyty Gang of Four są niestety trudne do dostania w Polsce, ale jeśli ktoś będzie miał okazję posłuchać, to szczerze polecam.
GTK/Qt scrolbar tip
March 2, 2008
I found that one by accident, it works with GTK+ and Qt apps I don’t know about other toolkits(I don’t use anything else than GTK+ on daily basis and am too lazy to test).
To quickly scroll to desired location one may middle-click on a scrollbar. The viewport will then jump right where you want instead of simply moving towards that position, not necessarily reaching it in the latter case. It might or might not be useful, hope it helps.
