Zbliża się koniec sesji, powinienem zaliczyć większość przedmiotów, prace roczne na wrzesień, trzeba więc podsumować cały rok.  Oto co się zmieniło:

  • Pojawiłem się w Instytucie Filozofii z głową pełną egzystencjalistów, bytów pour-soi i en-soi, poczucia absurdu etc. Teraz, gdy musiałem czytać Copplestona piszącego o egzystencjalistach, co paręnaście stron wstawałem i kląłem, skąd się wzięli ludzie, którzy piszą coś takiego.
  • Na początku roku mijały dwa lata, od kiedy miałem poważniejszy kontakt z matematyką. Teraz planuję napisać jeszcze raz maturę zdając jednocześnie matematykę, a moim wielkim marzeniem jest zaliczyć Logikę II i pójść dalej w tym kierunku.
  • W październiku goliłem się gładko. Teraz mam wąsy, z których zaczynam być dumny. Przed wyjściem z domu muszę spędzić chwilę przed lustrem podkręcając je.
  • Nosiłem czarne ciuchy. Teraz chodzę po równo ubrany na brązowo, biało i czarno
  • Na początku nie lubiłem zupek chińskich. Teraz mogę jedną przygotować z zamkniętymi oczami.
  • Kiedyś trzeba było liczyć, że na spotkanie spóźnię się ok 15 min. Teraz za punkt honoru stawiam sobie przybycie co do minuty na czas.

A co się nie zmieniło? Jedno na pewno:

  • Wciąż jestem singlem. Tak więc I’m free for grabs, a z każdą chwilą zyskuję na wartości.

Ufff… Trochę tego, a wypisałem tylko niektóre. Sporo tego jest i zastanawiam się, kiedy ja do cholery przestanę co rok stawać się zupełnie inną osobą.

Przynajmniej nie jest nudno.

Poczucie humoru

June 9, 2007

x należy do zbioru rzeczy śmiesznych wtw (x należy do zbioru rzeczy uznawanych za śmieszne przez opowiadającego ∧ x należy do zbioru rzeczy uznawanych za śmieszne przez słuchającego)

To ważne jest.

Rozmowa z moim przyjacielem, teraz studentem SGH:

Ja: Co to są “automatyczne stabilizatory koniunktury”?

Seso: Nie wiem. Zawsze kojarzyło mi się z Falloutem. Wiesz, GECK. Garden of Eden Creation Kit.