Zappa

January 27, 2008

Wreszcie! Ostatnie pięc miesięcy słuchałem muzyki w stylu post-punk, nowej fali, czy rocka gotyckiego, niemalże wyłącznie tego. Ponieważ nie należę do gatunku fanatycznych fanów, musiało mi się to znudzić choć trochę i rzeczywiście, zacząłem szukać czegoś innego. No i znalazłem Franka Zappę. Zakochanie łączy się z pewnym charakterystycznym uczuciem, niemalże fizycznym, odkrycie nowej, wyśmienitej muzyki tym bardziej. Jak ktoś będzie się pytał, co robię, to pewnie będę przemeblowywał mojego iPoda.

P.S. Oczywiście wciąż uważam Joy Division, Killing Joke, The Cure, PiL i całą masę innych zespołów za interesujące i cały czas podobają mi się one jak cholera, ale inaczej niż w zakochaniu, gatunki muzyczne nie domagają się wierności.